10 kwietnia 2017

Jak okiełznać hormony? Hormony rządzą naszą skórą!

Cześć kochani,
hormony czyli związki chemiczne, które służą do przekazywania informacji pomiędzy organami, pełnią w organizmie bardzo istotną rolę. Odpowiadają za zmarszczki, wywołują trądzik, zapewniają też jędrną i pełną blasku cerę. Biorąc pod uwagę aspekt dermatologiczno-kosmetyczny najważniejszy wpływ na wygląd i skórę człowieka wywierają hormony wydzielane przez: przysadkę, tarczycę, nadnercza  i gruczoły płciowe. Hormony towarzyszą nam całe życie dlatego warto żyć z nimi w zgodzie. Sprawdź jak nad nimi zapanować i przejąć kontrolę nad swoją skórą.
Okres dojrzewania

Odpowiedni poziom hormonów zapewnia właściwe funkcjonowanie całego organizmu oraz atrakcyjny wygląd. W okresie dojrzewania największy wpływ na zmiany skórne mają androgeny, wśród których najważniejszymi są: testosteron, androstendion i dehydroepiandrosteron (DHEA). Na tym etapie życia dochodzi do wzmożonego wydzielania łoju, które może doprowadzić do łojotoku i trądziku. Rozwijają się gruczoły potowe apokrynowe. Z powodu zaskórników i pryszczy w wieku dojrzewania cierpi aż 80% nastolatków, coraz częściej dotyka też osoby po 20 i po 30 roku życia. W przypadku długotrwale utrzymujących się zmian warto wybrać się do dermatologa, dobre efekty przynosi także laseroterapia, która wiąże się z przyjmowaniem atybiotyków. Bardzo często konieczna jest też kuracja z pochodną witaminy A np. Izotek. Po kuracji większość gruczołów łojowych przestaje pracować, trądzik zmniejsza się i znika. 

Jak zapanować nad hormonami w okresie dojrzewania?

Wyklucz ze swojej diety ostre przyprawy, które powodują wydzielanie sebum, unikaj też białego pieczywa, sięgaj po produkty z cynkiem, który reguluje równowagę hormonalną organizmu. Cynk znajdziesz m.in. w migdałach, sezamie, czosnku, rybach, kaszach i dzikim ryżu. Wybierz prysznic zamiast długiej kąpieli w wannie. Idealna godzina na pielęgnacje to 21, organizm wytwarza wtedy kortyzol, który hamuje procesy zapalne. 
Wpływ cyklu miesiączkowego na skórę

Chociaż okres dojrzewania mamy już dawno za sobą, nadmierne przetłuszczanie się skóry i krostki pojawiają się przed każdą miesiączką. Na skutek nadmiernej produkcji estrogenów przy niedoborze progestagenów pod koniec cyklu miesiączkowego dochodzi to PMS (premenstrual syndrome). Dochodzi wtedy do zatrzymania wody w organizmie, czasami do zwiększonego wydzielania łoju. Do objawów zespołu należy m.in. puchnięcie i uczucie ciężkości, głównie nóg. Nasila się trądzik zwykły oraz przetłuszczają się włosy. Wzmaga się pocenie i występują uderzenia gorąca. Mogą zaostrzyć się także alergie skórne. 

Jak to się dzieję, że kosmetyki nie działają na nas jak trzeba?

Zabiegi pielęgnacyjne najlepiej wykonywać zgodnie z naszym zegarem biologicznym. Podczas menstruacji odradza się eksperymentowanie z nowymi kosmetykami, skóra bywa wtedy wrażliwa, przesuszona i wolniej się goi. Warto w tym czasie stosować odżywcze i nawilżające kremy. Zaraz po miesiączce jest najlepszy czas na zabiegi kosmetyczne, poziom estrogenów w organizmie podnosi się, skóra wydziela małe ilości sebum. Według badaczy nasza skóra wygląda najpiękniej podczas owulacji, jest promienna i bardzo szybko się regeneruje. W drugiej połowie cyklu skóra szybko się przetłuszcza, mogą się pojawiać wypryski. W tej fazie warto szczególnie skupić się na dogłębnym oczyszczaniu skóry twarzy.
Okres ciąży i okres menopauzy

W ciąży zwiększa się ilość m.in. estrogenów, progesteronu, hormonu melanotropowego (MSH). Zmiany hormonalne wpływają również na stan skór. jest ona bardziej sucha i wrażliwsza na czynniki zewnętrzne. Podczas ciąży u większości kobiet występują przebarwienia.  W ciąży na głowie jest więcej włosów w fazie anagenu. Po porodzie niestety częstym objawem jest telogenowe wypadanie włosów, którego nasilenie następuje ok. 3 mies. po porodzie. Włosy potem odrastają, ale może to trwać ponad rok. U ok. 90% kobiet występują rozstępy skórne. W ciąży wzrasta też skłonność do powstania żylaków oraz obrzęków. Czasami występuje swędzenie i zaczerwienienie dłoni i stóp. Ponadto gruczoły potowe wykazują nieznacznie zwiększoną czynność. W okresie menopauzy spada poziom estrogenów, skóra produkuje mniej kolagenu, pojawiają się zmarszczki. Stres powoduje wydzielanie adrenaliny, która zmusza organizm do napinania mięśni twarzy, przez co się coraz bardziej marszczy. W złagodzeniu objawów menopauzy pomogą hormonalne terapie zastępcze, które zmniejszą zawroty oraz uderzenia gorąca, poprawią także elastyczność skóry.

Kremy z hormonami roślinnymi
Hormony roślinne inaczej nazywane fitohormonami, skutecznie walczą z upływem czasu. Hormony te wytwarzane są w tzw. stożkach wzrostu pędów i korzeni roślinnych, naśladują działanie estrogenów. Podobne działanie wykazuje tzw. roślina życia czyli przypołudnik kryształowy. Wyciąg z z tej rośliny napina skórę.
Jak pomóc skórze?
Postaw na regularne peelingi enzymatyczne, sprawdzą się także w przypadku cery wrażliwej. Wygładzą skórę, oczyszczą i poprawią jej koloryt. Unikaj solarium, gdy chcesz się cieszyć zdrową opalenizną wybieraj produkty brązujące. Solarium sprawia, że trądzik na chwilę się wycisza a później wraca ze zdwojoną siłą.

A jakie są Wasze sposoby na walkę z hormonami?

Buziaki <3

59 komentarzy:

  1. A jak potrafią wpływać na nastrój, hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, ja przed okresem mam lepsze i GORSZE momenty mojej skóry :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisałas bardzo dobry i przydatny post :) Bardzo mi sie podoba :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/04/white-dress-jeans-bomber.html

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja tak kocham ostre potrawy! :(
    Oj to już wiem czemu czasem mam suchą skórę, a innym razem tłustą. Muszę sprawdzić czy faktycznie u mnie to przetłuszczanie się skóry jest spowodowane miesiączką, jeśli tak to widocznie muszę przestać używać kremu nawilżającego w tym okresie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masakra z tymi hormonami, ledwie się przyzwyczaję, że skóra wygląda jakoś lepiej, a tu znowu zmiana :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przyjmuję hormony i mimo, że robię to już od dłuższego czasu, to cera nadal wariuje. Na szczęście tzw humorki przeszły po pierwszych trzech miesiącach, ale z buzią jest istna masakra. Potrafi nagle z tłustej niczym olej zmienić się na suchą jak wiór, po czym nagle wyskakuje tona nieprzyjaciół, których za nic nie da się pozbyć żadnymi specyfikami. Na szczęście takie wysypy znikają zaraz po trzech dniach, kiedy to cera postanawia powrócić do normalności... Ech

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że w okresie dojrzewania popełniałam wszystkie błędy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy wpis. Ja ostatnio sobie niestety nie radzę z hormonami. Cały czas mam problem z wypryskami ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatny post! Mam ostatnio niezły bałagan spowodowany przez tarczycę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle masa przydatnych informacji, o których nie miałam pojęcia <3 Cynk mówisz.. postaram się wdrożyć ten koncept.

    OdpowiedzUsuń
  11. moje hormony wariują w wiadomym czasie raz w miesiącu :D wtedy to z kijem nawet do mnie nie podchodzić, chodzę nabuzowana i agresywna :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje hormony dają o sobie znać jedynie raz w miesiącu przed miesiączką, bo o dziwo w czasie jestem potulna jak baranek. Oprócz tego nie mam problemów z hormonami, ale dużym wyznacznikiem jest zdrowe jedzenie i odpowiednia dieta :) Choć zawsze miałam regularnie, to miałam moment gdzie miesiaczka "próbowała" zmienić czas, jednak stosowanie zdrowego jedzonka mi pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj hormony potrafią wiele zdziałać w naszym organizmie. Coś o tym wiem. Miałam ogromne kłopoty z cerą i wypadaniem włosów i dopiero wizyta u specjalisty i uregulowanie hormonów mi pomogło.
    Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis! Dużo się z niego dowiedziałam i faktycznie, dopiero teraz zauważyłam, że skóra nawet podobnej pielęgnacji w okresie cyklu miesiączkowego zmienia się nieustannie. Super wskazówki odnośnie diety! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie punktem wyjścia do wszelkiej pielęgnacji jest dieta. Dużo warzyw i owoców. Dobra jakość spożywanych produktów, które dostarczają organizmowi wszystkich niezbędnych składników. Dopiero na drugim miejscu są kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hormony to element bardzo problematyczny w życiu kobiety! Twój wpis, jednak jest bardzo dobrze przygotowany, a co za tym idzie - pomocny :)
    Ja dowiedziałam się o kilku, nowych i przydatnych informacjach! Super! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy wpis. Dowiedziałam się więcej i chętnie zastosuję się do rad :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny wpis! Niestety okiełznanie hormonów to trudna sprawa i każda z nas dobrze wie, jak duży wpływ mają na nasze samopoczucie oraz wygląd skóry :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczególnie odczuwam wpływ hormonów na mój organizm, nie potrafie nad nimi zapanować ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny wpis :-) zawsze można zgonić na ...hormony....

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post. Ważne i przydatne informacje.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak nie okres, ciąża to menopauza i pół życia mamy rozchwiane:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Okres dojrzewania to ja mam dawno za sobą :P bliżej mi chyba do menopauzy :D szczerze ci powiem że nie zauważyłam jakoś dużych zmian przed okresem jeśli chodzi o działanie kosmetyków. Owszem czasami coś gdzieś wyjdzie ale sporadycznie :P jedynie co zauważyłam to że jak robię jakiś wypiek to zawsze zakalec wyjdzie 😁

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje hormony dają o sobie znać w czasie okresu, raz jestem nerwowa, wesoła, czasami płakać mi się chce :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam tak jak koleżanka Karlee - podczas miesiączki szaleją :]

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny post! Bardzo przydatny i aż miło się czytało :) ja również podczas okresu mam wahania nastoju :)
    Zapraszam: MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  27. Wydaje mi się, że największy wpływ na poprawę cery ma dieta, ćwiczenia i odpowiednie oczyszczanie skóry. W moim przypadku było widać ogromną różnicę, kiedy cera skończyła się oczyszczać z toksyn :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajny post ^^ Mi, by zapanowac nad hormonami pomaga dieta i wysiłek fizyczny ^^

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja staram się odpowiednio pielęgnować swoją skórę. Regularne peelingi, maseczki oczyszczające i nawilżanie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Moja skóra ma lepsze i gorsze okresy i tak w kółko.

    OdpowiedzUsuń
  31. Trzymam się zasady, że przed tymi dniami nie stosuję nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dokładnie, przed okresem nasila się trądzik.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dokładnie, przed okresem nasila się trądzik.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja przed każdym okresem jestem przeziębiona i wyskakują mi różne krostki. Bardzo pomaga mi wtedy olejek herbaciany :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi przed miesiączką pojawia się trądzik i zaczynam robić się bardzo nerwowa.
    Obserwuję i liczę na rewanż.
    Pozdrawiam
    jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Hormony moja zmora :/ przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny post.Hormony rządzą naszym organiznem i ciężko się z mm mi walczyć.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja niestety narobiłam sobie bałaganu z hormonami i teraz nie mogę dojść z nimi do ładu od roku czasu :/. Swoją drogą bardzo ciekawy i rzetelny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  39. Cykl miesiączkowy rzeczywiście ma wpływ na wygląd cery;) Raz jest super a czasem aż się nie ma ochoty patrzeć w lustro;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Niby hormony mam w normie a i tak widzę, że od cyklu mój trądzik jest wręcz uzależniony. Regularne złuszczanie skóry dopiero daje jakieś efekty więc polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo ciekawy, przydatny i solidnie napisany post! :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo ciekawy wpis ! :) Ja ratuję moją skórę maseczkami. Pomagają też peelingi :) Z ostrych przypraw byłoby mi bardzo ciężko zrezygnować :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Mi się raczej hormony nie dały we znaki, ale boje się że teraz po ciąży włosy mi będą wychodzić garściami :)

    OdpowiedzUsuń
  44. U mnie zawsze przed okresem pojawiają się krostki, nie lubię tego :(

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie hormony ciążowe szaleją na całego i po prostu już tracę siły :|

    OdpowiedzUsuń
  46. Och i chyba mnie już coś dopada ;)
    Radosnych i Pogodnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Krostki i przetłuszczona skóra przed miesiączką to u mnie norma. Nigdy nie przywiązywałam do tego większej wagi, uważając że tak po prostu musi być. Dzięki za ten wpis.
    Zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  48. U mnie problem z hormonami jest bardzo duży. Przez kilak lat musiałam nawet brać leki, teraz jest trochę lepiej ale skóra różnie reaguje.

    OdpowiedzUsuń
  49. a ja ostre potrawy uwielbiam po prostu. Problemów w okresie dojrzewania na całe szczęście nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetny temat, mało osób zwraca na takie rzeczy uwagę, a może naprawdę powinniśmy zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Po porodzie to ja chyba jeszcze cały czas dochodzę do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja zminimalizował puchnięcie przed okresem przez... odpowiednie nawodnienie swojego organizmu. Organizm odwodniony bardziej zatrzymuje wodę.

    OdpowiedzUsuń
  53. Z hormonami walczę odkąd zachorowałam na tarczycę :(

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja pomoge podziekowac hormonom za bycie momentami baaardzo nieznosna :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze <3