lato w pełni, a ja nieopalona. Moja skóra jest dosyć jasna opala się na czerwono, już od paru lat nie wystawiam ją bezpośrednio na słońce. Zawsze ratuję się samoopalaczami i produktami, które lekko ją przyciemnią. Jak wszyscy wiemy promieniowanie słoneczne przyczynia się do przedwczesnego starzenia skóry. Dlatego wybieram takie rozwiązania, które będą proste i bezpieczne. Oczywiście samoopalaczy nie stosuje codziennie, a tylko na wybrane okazje. Tym razem miałam przyjemność wypróbować mus samoopalający St. Moriz, do paczuszki dołączona była także rękawica, która znacznie ułatwia równomierne nałożenie produktu.
Nazywam się Monika i od 2014 roku tworzę przestrzeń poświęconą świadomej pielęgnacji skóry i włosów. Łączę naturalne podejście do beauty z rzetelną analizą składów, aktualną wiedzą kosmetologiczną i testami nowości rynkowych. Na blogu znajdziesz konkretne porady pielęgnacyjne, rekomendacje produktów, analizy INCI oraz trendy, które naprawdę mają sens — bez marketingowej ściemy i bez obietnic bez pokrycia. Stawiam na prostotę, skuteczność i świadome wybory dopasowane do realnych potrzeb skóry. Rozgość się, zostań na dłużej i czerp inspirację do pielęgnacji, która działa.