31 maja 2016

Zadbane stopy na piątkę!

Cześć kochani,
ostatnio mnie tu troszkę mało, to wszystko związane jest przeprowadzką do Warszawy, na szczęście już wszystko ogarnięte także wracam do Was ze zdwojoną siłą <3. Przygotowałam dziś post na temat pielęgnacji stóp. Ciężkie buty i ciepłe skarpety odeszły w niepamięć na ich miejscu królują sandałki i baleriny. Jak pielęgnować i cieszyć się zdrowymi stopami w nadchodzącym letnim sezonie? Sprawdźcie moje sposoby!
1. Elektroniczny pilnik do usuwania zrogowaciałego naskórka

Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w elektroniczny pilnik do stóp wahałam się pomiędzy tym rossmanowskim a tym z scholla wybrałam tańszą wersję. To przydatne urządzenie pomaga usunąć zrogowaciały naskórek, odciski i szorstkie miejsca, pozostawia miękką i gładką skórę stóp gotową do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Pilnik posiada szczoteczkę do czyszczenia i 2 nakładki (1x drobnoziarnista i 1x gruboziarnista). Zaopatrzony jest także w nierdzewną tarkę w rączce dla jeszcze bardziej efektywnego usuwania zrogowaciałego naskórka.


Głównie używam nakładki niebieskiej - gruboziarnistej, idealnie wygładza i usuwa wszelkie zgrubienia na skórze. Urządzenie samo w sobie jest bardzo poręczne i lekkie, wygodnie trzyma się go w dłoni. Końcówki są łatwe do utrzymania w czystości.


Zaraz po zabiegu pilingowania stóp, nakładam na nie świetną czarna marokańską glinkę Planeta Organica.

Opis producenta:
Czarna glinka marokańska do pielęgnacji skóry i włosów Hair & Body Black Foaming Clay oparta jest na recepturze z zawartością gliny gassul, będącej naturalnym surowcem pochodzenia wulkanicznego. Jest ona ręcznie wydobywana w podziemnych kopalniach, a następnie oczyszczana czystą wodą. Posiada ona właściwości oczyszczające i umożliwiające sprawne usuwanie toksyn z organizmu. Glinę wzbogaca się dodatkiem olejku z czarnych oliwek, wzmacniającym właściwości odżywcze. Olejek z eukaliptusa decyduje z kolei o nadaniu skórze gładkości, a włosom pięknego i jedwabistego wyglądu. Dodatek olejku z drzewa balsamowego przyczynia się do wzmacniania cebulek i struktury włosów.

Glinę przetestowałam już do wszystkiego jest bardzo uniwersalna. Lubię robić sobie z niej maseczkę na stopy przeważnie nakładam ją na ok. 10 minut po czym dokładnie spłukuje. Glinka ma silne właściwości pieniące przez co jest bardzo wydajna. Fajnie odświeża stopy i pomaga pozbyć się toksyn z organizmu.


Następnym punktem pielęgnacyjnym, który wykonuje to nałożenie grubej warstwy kremu i pozostawienie go do wchłonięcia. Obecnie używam intensywnie regenerującego kremu do stóp z No 36. Fajnie odżywia skórę stóp i dosyć szybko się wchłania.

Na koniec maluje paznokcie bezbarwnym lakierem bądź odżywką i wykonuje francuski manicure.

A Wy jak dbacie o swoje stopy?

Buziaki <3

86 komentarzy:

  1. A ja od tego elektronicznego pilnika wolę po prostu pumeks. Mam ten z Schoola i średnio mi się sprawdza. Niby coś działa, ale słabo. Ale o maseczce z glinki na stopy jeszcze nie słyszałam. Z wielką chęcią przetestuję. Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. taki pilnik by mi sie przydal. Bardzo pomogly mi skarpetki zluszczajace. uzylam ich raz, prawie dwa lata temu i nadal jest duzo lepiej niz bylo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię swoim stopom robić relaksujące kąpiele :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muszę się zabrać za swoje :) jakiś pumeks, kremik...

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę sobie kupić taki pilnik koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny plan pielęgnacji :) U mnie najczęściej to peeling i ot zwykły balsam do ciała. Teraz na lato muszę nieco stuningować moją pielęgnacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa ta czarna glinka;) Ja radzę sobie z pumeksem i kremem. Skarpetki złuszczające to też ciekawa opcja;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dużo osób zapomina o pielęgnacji stóp :P świetny pilnik :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne porady, ja właśnie muszę popracować nad stopami
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam właśnie tego rodzaju pilnik, ale jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę wziąć się za moje stopy , w końcu lato się zbliża.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio dostałam pilnik elektroniczny polecam :)
    http://gameoftroneszlis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Maseczkę z glinką na stopy chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi brak czasu na pielęgnację stóp, ale czas najwyższy o nie zadbać :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze maski na stopy... dla mnie problemem jest krem, chociaż jak sie zmuszam to można poblogować w tym czasie - dobry pomysł;) teraz trzeba mieć zadbane stopy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie aktualnie trwa złuszczanie ;) a ulubione produkty do stóp to scholl nie zawiodły mnie jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się przy stopach ograniczam do tarki, peelingu i kremu. Może faktycznie trzeba by jakąś maskę zaserwować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja teraz szukuje się do zabiegu z Mariona tylko ciężko mi się zabrać za to bo jak czytałam to zabieg robi się 90'min a przy moim adhd będzie mi ciężko i usiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń
  19. jakie cudowne uśmieszki na stopkach:D

    OdpowiedzUsuń
  20. mam bardzo podobny pilnik polskiej firmy Łucznik, daje świetny efekty. Muszę sobie kupić jakiś porządny peeling do stóp, żeby złuścić do końca naskórek

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój facet myślał ostatnio nad takim pilnikiem elektrycznym, bo akurat ja nie mam problemu z piętami :D Ale niestety nie zdecydował się :P Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zazwyczaj złuszczam a potem po prostu nakładam krem i maluje. Nie jestem maniaczką pielęgnacyjną jeśli chodzi o stopy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny post! Z jednej strony marzy mi się taki pilnik, a z drugiej boje się go jak nie wiem co :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja niestety mam grubsze odciski na stopach i pumeks pomaga tylko z grubsza :( przez to nie chce mi się zabierać za pielęgnację stóp. Ale jakoś trzeba nałożyć odkryte buty na lato i namówiłaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam problem z suchą skórą na pietach :/

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super są te maszynki do peelengowania, ja się zastanawiam nad kupnem frezarki ;) świetny dają efekt;)
    Moge Cię prosić o poklikanie w linki w ostatnim poście? Bardzo mi pomożesz;)
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. so cool!

    xx,
    www.houseofakih.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Pilnik już posiadam, ale widzę, że muszę w glinkę się zaopatrzyć. Ostatnio testowałam cud skarpetki i nie sprawdziły się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Choć nie mam zbytnio czasu to tak zaciekawił mnie ten wpis, że przeczytałam do końca z jeszcze większą ciekawością. Nie mam problemów ze stopami, ale 'odświeżyć' ich wygląd, a przede wszystkim swój komfort też trzeba! Także chyba pora wybrać się na potrzebne zakupy.
    Ps. Również obserwuje:* wejdę potem nadrobię starsze wpisy, obiecuje! :)
    Miłego dnia ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Chętnie wypróbowałabym jakiś elektroniczny pilnik :) ciekawi mnie też ta glinka ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie stosowałam masek na nogi. Jedynie czasem skarpetki złuszczające . Witamy w 100-licy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Taki piknik by mi się przydał, muszę zadbać o swoje stopy Bo ostatnio sa w kiepskiej formie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zastanawiam się nad zakupem takiego elektronicznego pilnika. Ale nie do końca jestem do niego przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny post :)
    ja również z miła chęcią obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja lubię sobie stopy wymoczyć w ciepłej wodzie, zrobić peeling i nałożyć krem nawilżający :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zaintrygowałaś mnie czarną marokańską glinką Planeta Organica, z przyjemnością ją wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  37. Obserwuję i zapraszam do mnie: http://allixaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. W taki pilnik to az sie chce zainwestowac

    OdpowiedzUsuń
  39. ja właśnie czekam na efekt po użyciu skarpetek złuszczających, leniwa jestem:)

    OdpowiedzUsuń
  40. ta glinka nie wygląda ciekawie, ale chciałabym ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj tak, zadbane stopy jak i dłonie to wizytówka każdej kobiety. W lecie w szczególności rzuca się to w oczy kiedy sięgamy po sandały i mniej zabudowane buty. Właściwa pielęgnacja to bardzo ważny punkt naszej codzienności. Elektryczny peeling pokochałam już w ubiegłym roku i dziś nie wyobrażam sobie bez niego pielęgnacji moich stóp :) Glinka jest idealnym uzupełnienie takiej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  42. Zachowam sobie Twoje porady :) Zadbane stopy to podstawa :)
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja na szczęście nie mam problemów z rogowaceniem naskórka ale i tak staram się dbać o stopy, zwłaszcza latem gdy jest gorąco

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj tak u mnie glinki i oleje :)

    OdpowiedzUsuń
  45. nie muszę poświęcać swoim stopom dużo uwagi, ale skupiam się na ich regularnym złuszczaniu i odżywianiu :) marzy mi się kupić profesjonalną frezarkę :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Też bym chciała się przeprowadzić do Warszawy. A ogólnie ciekawy wpis o stopach. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Na pewno wypróbuję czarnej glinki, na stopy jeszcze nigdy jej nie nakładałam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. czarna glinka wygląda intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Często zapominam o szczegółowej pielęgnacji stóp.. Ale staram się jak najczęściej choć wklepywać kremy zmiękczające i nawilżające. Lato tuż tuż więc pora zadbać o nie na całego! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. oO ta czarna glinka mnie zaintrygowała :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Właśnie zastanawiałam się dzisiaj czy kupić sobie taki elektroniczny pilnik, ale te z Scholla to coś koło albo nawet ponad 100 zł.
    Ja zazwyczaj używam pumeksu i kremu z peelingiem do stóp. Zdarzy się, że kupię sobie jakiś preparat w saszetce. Lubię dbać o stopy i często robię sobie "dzien stóp" ;)
    CROWDED DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  52. Mam taki pilnik tylko innej firmy;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja przyznaje bez bicia że póki co to je zaniedbuje ale oczywiście trzeba się poprawić

    OdpowiedzUsuń
  54. ja osobiscie nie lubie takich pilnikow
    marrstyle.blogspot.com zaparszam

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetny plan pielęgnacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Zainteresowała mnie ta glinka :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Zaciekawił mnie ten pilnik już dawno, ale nie miałam okazji go przetestować. :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  58. Jeszcze nie dorobiłam się takiego pilnika :) gliny nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  59. niedługo wypróbuję takie urządzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Jak na razie nie mam potrzeby aby stosować jakiekolwiek pilniki czy pumeksy, ze stopami raczej nigdy większych problemów nie miałam :) Balsam jak do tej pory mi wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  61. podoba mi się to urządzonko :) ja jednak nie mam takiego mechanicznego cudeńka, bo wydaje mi się, że to dużo kasy, więc mam taką "tarkę", podobną do tej, którą widać na zdjęciu z czarną mazią. Ogólni używam różnych kremów - nawilżających i kojąc0-odświeżających :)
    fajny wpis :)
    pozdrawiam i zapraszam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  62. Koniecznie muszę wypróbować ten pilnik. Już jakiś czas temu zastanawiałam się nad jego zakupem :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja mam pilnik elektroniczny Scholla i faktycznie jest przydatny, nawet przy moich mało wymagających stopach :)

    OdpowiedzUsuń
  64. No 36. ma bardzo fajne produkty do stóp ;D

    OdpowiedzUsuń
  65. Nigdy nie przywiązywałam uwagi do stóp. Jakoś tak omijałam ich pielęgnację, nie żeby celowo. Na lato nieodłącznym znakiem moich stóp są czerwone paznokcie. One zawsze pasują do wszystkiego i ładnie wyglądają. Masz rację, chyba czas zadbać bardziej o moje stopy! :)
    http://www.aleksandramakota.pl/

    OdpowiedzUsuń
  66. Taki pilnik to fajna sprawa, ale mi by się nie przydał :) Póki co nie mam żadnych grubych naskórków, a stopy staram się nawilżać regularnie. W końcu na wakacje muszą jakoś wyglądać :)
    Pozdrawiam :)
    Magymany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Muszę w końcu zadbać o stopy, bo dziwię się, że nic jeszcze nie grzmi. Pięty to moje przekleństwo i chętnie zaopatrzę się w peeling, a o glince jeszcze nie miałam okazji słyszeć. Ciekawa sprawa!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Post w sam raz na lato! :) U mnie ścieranie i krem na noc :))

    OdpowiedzUsuń
  69. so awesome!


    xx,
    Abby
    house of akih | www.houseofakih.com

    OdpowiedzUsuń
  70. ostatnio czytałam kilka ciekawych artykułów na ten temat.. i zastanawiam się nad rezygnacją z pilników i pumeksów na rzecz kąpieli -> peelingu -> nawilżania. podobno początki są ciężkie ale później stopy są piękne i nie wymagają tyle uwagi. Obecnie w użyciu mam tarkę papierową, sprawdza się mi lepiej niż pumeks i inne zdzieraki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  71. W ten weekend mój mężczyzna sprezentował mi elektryczny pilnik do stóp, no niesamowita sprawa! Ale glinki jeszcze nie miałam w swojej łazience, jedynie maseczkę z Ziaji :P. A to się nie liczy ;D!

    OdpowiedzUsuń
  72. Muszę sobie sprawić taki pilnik elektryczny a wszystko będzie łatwiejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  73. Muszę sobie sprawić taki pilnik elektryczny a wszystko będzie łatwiejsze:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze <3