1 maja 2017

3 efektywne i błyskawiczne maseczki

Cześć kochani,
majówkę czas zacząć, nie mam szczególnych planów, ale na pewno wypocznę i przeznaczę ten czas na pielęgnacje. Maseczki ostatnio podbijają rynek kosmetyczny, są wszędzie, we wszystkich odmianach: w saszetkach, płachtach, tubkach, słoiczkach. Wszystko po to byśmy mogli jak najlepiej dostosować je do swojej cery. Prawdziwym hitem ostatnich miesięcy są maseczki w płachcie, które przywędrowały do nas z Korei. Konstrukcja maseczek płachtowych jest tak zaprojektowana, że składniki aktywne w niej zawarte nie mogą odparować, są, zatem wtłaczane wprost w naszą skórę. Maseczki w kremach i saszetkach to klasyka zrównoważonej pielęgnacji.  Pamiętajmy, że nie musimy wydawać na nie fortuny, możemy przyrządzić je w zaciszu swoich czterech ścian.
Domowa maseczka w płachcie
Masz do wyboru parę możliwości zrobienia maseczki w płachcie, możesz do jej użycia wykorzystać papier ryżowy, który kupisz w większości sklepów spożywczych. Łatwiejszym rozwiązaniem będzie kupienie gotowych czystych bawełnianych maseczek w drogeriach bądź użycie zwykłej chusteczki higienicznej lub płatków kosmetycznych. Składniki maseczek możesz dobrać odpowiednio do swojego typu skóry oraz jej problemów. 

Do skóry trądzikowej polecam zanurzenie płachty w zielonej herbacie oraz świeżym miąższu a aloesu, możesz wykorzystać też gotowy żel aloesowy dostępny w aptece. Gdy chcesz podkręcić moc maseczki, dodaj odrobinę olejku z drzewa herbacianego.

Skórze odwodnionej i suchej polecam zanurzenie płachty w soku z cytryny oraz wyciśnięciu kapsułek z witaminą A i E.

W przypadku cery dojrzałej zamocz płachtę w czerwonym winie, dzięki działaniu antyseptycznym oraz rewitalizującym odmłodzi Twoją skórę i spłyci zmarszczki.
Maseczka z węglem aktywnym do zadań specjalnych
Węgiel aktywny ma moc, zwęża pory, sprawia, że sebum znika, działa oczyszczająco oraz złuszczająco. Zmieszaj zawartość 3 kapsułek węgla aktywnego (dostępny w aptekach) z łyżką jogurtu naturalnego, dodaj ulubiony hydrolat. Maseczkę trzymaj na twarzy ok.15-20 minut, w trakcie spryskuj zwykłą wodą lub np. naparem z rumanku. Maseczka z węgla aktywnego sprawdzi się idealnie w przypadku cery zanieczyszczonej, tłustej oraz z licznymi przebarwieniami. Do maseczki możesz dodać także żelatyny, dzięki czemu uzyskasz maseczkę peel off.
HIT instagrama - maseczka z kozieradki
Tania a do tego bardzo skuteczna, stała się ostatnimi czasy beauti debiutem. Kozieradka skutecznie zmniejsza wszelkie podrażnienia oraz stany zapalne skóry, ujednolica koloryt oraz nawilża i odżywia cerę.  Nasiona kozieradki kupisz w sklepie zielarskim, bądź w aptece. 2 łyżeczki nasion zalewamy niewielką ilością wrzątku i czekamy do wystygnięcia. Powstałą papkę nakładamy na twarz na ok 15 minut. Po tym czasie zmywamy letnią wodą. 

Wybierając odpowiednią maseczkę, określ typ swojej cery. Zawsze przed nałożeniem maski pamiętaj, aby dokładnie oczyścić skórę twarzy. 

A Wy po jakie maseczki najczęściej sięgacie?

Buziaki <3

61 komentarzy:

  1. Maseczka nasączona zieloną herbatą i aloesem mnie zaciekawiła, jak znajdę czas to może spróbuję zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę zrobić sobie maskę z kozieradki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam nakładać sobie miąższ z hodowanego w domowym zaciszu aloesu - to dla mnie najprostszy i najtańszy sposób na prędką regenerację skóry! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie domowe maseczki są najlepsze, ja lubię maseczke z kurkumy i cynamonową :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba muszę zaopatrzyć się w kozieradkę, :) bardzo lubię aloes

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam maseczki <3 ja używam głównie gotowców ale ostatnio zachwyciły mnie czyste glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tą kozieradką ...:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maseczkę z węglem aktywnym muszę w końcu zrobić;) tylko najpierw trzeba biec do apteki;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowałaś mnie tą kozieradką! A ja najchętniej sięgam po glinki oraz maseczki algowe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatniej jeszcze nie miałam okazji wypróbować 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. O kozieradce na twarz czytam po raz pierwszy :D będę musiała wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy post i na pewno bardzo przydatny. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. maseczkę z węglem znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja weekend majowy poświęcam na metamorfozę roweru, ale może znajdę chwilę na jakąś maseczkę. Ta z kozieradki brzmi bardzo interesująco!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne są takie domowe maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny post! Z domowych maseczek rzadko korzystam, ale czasami sobie jakąś zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Osobiście sięgam po gotowce, ostatnio przede wszystkim Strivectin i Shiseido <3

    OdpowiedzUsuń
  18. ja kupuję skompresowane maseczki w płachcie z winem nie robiłam jeszcze ale w różnych innych specyfikach ją moczę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Najczęściej robię sobie maseczki glinkowe, ale spodobał mi się pomysł na tą z sokiem z cytryny i witaminami;) Rozglądnę się za tymi bawełnianymi maskami i spróbuję coś takiego zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wypróbuję maseczkę z kozieradki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. W sumie to sa bardzo ciekawe i zachęcające :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze maseczek w płachcie.
    Zaskoczyłaś mnie maseczką z kozieradki. Do tej pory słyszałam tylko o jej właściwościach przyspieszających porost włosów (o którym się z resztą sama przekonałam). Ciekawa opcja.
    Ja bardzo lubię maseczkę z jogurtu naturalnego i kurkumy - świetnie nawilża i jednocześnie działa wybielająco na przebarwiania.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja ostatnio robiłam sobie maseczki z kurkumy. Ta ostania bardzo mnie zaciekawiła, będę musiała przetestować (chociaż nie wiem, czy mój wewnętrzny leń zmusi się do odwiedzenia apteki/sklepu zielarskiego).

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem wierna swoim sprawdzonym maseczkom, ale trzeba przyznać, że dobrze jest czasem przetestować coś nowego. A może akurat zachwyci? :)
    Spróbowałabym zatem, tym bardziej, że mam wolne i chcę sobie zrobić domowe spa :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam maseczki z aloesu, szczególnie takie robione własnoręcznie ze świeżych liści ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Domowe maseczki to te najlepsze , ciekawa jestem tej z aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Domowe maseczki są najlepsze ! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Do skóry trądzikowej to zdecydowanie coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnio jestem na etapie aloesu.. który uważam za roślinę bogów!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nawet nie myślałam, żeby zrobić maseczkę w płachcie domowym sposobem. Super sprawa. :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. maseczka z czerwonego wina brzmi super, w sam raz dla mojej dojrzałej cery :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kozieradki używałam do tej pory do wcierania naparu w skórę głowy, pewnie spróbuję i tę maseczkę

    OdpowiedzUsuń
  33. Super pomysły na miseczkę.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Trzeba kupić kozieradkę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo fajne przepisy :) chociaż ja muszę przyznać, że jestem strasznie leniwa i wolę gotowce :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Chętnię sprawdzę wszystkie trzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam chętkę na jakąś maseczkę...

    OdpowiedzUsuń
  38. Taką maseczkę z aloesu robimy od niedawna i też staramy użyć się takich chusteczek na twarz :) Fajnie działa i koi skórę po zdzieraniu naskórka :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Słyszałam o wszystkich, ale nie potrafię się za nią zabrać .. może jakaś dawka motywacji? :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ojj przydałaby mi się jakaś maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Lubię maseczki, ale zazwyczaj nie robię ich sama tylko stosuję gotowe, saszetkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. ostatnio miałam okazję nakładać maseczkę z węglem aktywnym :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  43. Jestem ciekawa maseczki z kozieradki;) Ciekawy post:)
    www.kobiece-inspiracje.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Chyba jestem zacofana, bo nie słyszałam o tej ostatniej maseczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Z chęcią przygarnę przepis na maseczkę w płachcie :D
    Zapraszam na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Maseczki w płachcie to coś co lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo fajne pomysły :-) Maseczki Maseczki w płachcie uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam kozieradkę w domu, ale nie sądziłam, że robi się z niej maseczki. Ostatnio przekonałam się na własnej skórze, że domowe produkty typu ziemniak są lepsze niż te drogeryjne, drogie produkty.
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. bardzo fajne pomysły :) ja potrzebuję maseczek, które systematycznie odświeżą moją skórę i wyregulują pracę gruczołów łojowych :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ostatnio bardzo polubiłam się z maseczkami węglowymi ;) zwykłam kupować te gotowe, choć taka domowa też wydaje się ciekawa. Z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Zaciekawiła mnie ta maseczka z kozieradki :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Maseczka z Kozieradki i z węglem to coś dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo lubię domowe sposoby pielęgnacji. W maseczkach często używam węgla aktywnego, a ostatnio testuję domowe serum i tonik z wit. C :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Maseczka z węglem dla mnie jest idealna :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwielbiam maseczki! :)
    Bardzo zaciekawiła mnie maseczka z kozieradki.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Chcialabym miec wiecej czasu na relaks z maseczka :P

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja mam manię na maseczki, najbardziej uwielbiam te w płachcie. O kozieradce dużo słyszałam, więc chyba najwyższy czas spróbować jej w tej roli.

    OdpowiedzUsuń
  58. uuuu zapisuję ...przyda się przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze <3