5 kosmetyków, do których zawsze wracam (bo po prostu działają)
11:02Cześć kochani,
nie ranking, nie współpraca, tylko czysta, sprawdzona miłość. Wiecie, te produkty, które miałyście w różnych momentach życia – i mimo tysięcy testów, wciąż wracacie, bo nic nie działa tak dobrze.
Tonik złuszczający Pixi Glow Tonic
Ten tonik był ze mną jeszcze w czasach, gdy nosiłam brwi jak niteczki i uważałam, że micel to wystarczająca pielęgnacja. To był mój pierwszy „poważny” kosmetyk z kwasami – i pierwszy efekt wow: gładsza, jaśniejsza cera już po kilku dniach. Wracam do niego zawsze, kiedy czuję, że skóra straciła blask i potrzebuje restartu.
Olejek PCA Skin do demakijażu
Podkład Estée Lauder Double Wear
Filtr SPF 50 Paula’s Choice
Znalazłam go, gdy zaczęłam traktować SPF serio – nie jako „letni dodatek”, tylko codzienny rytuał pielęgnacyjny. Lekki, nie bieli, nie zapycha, a pod makijażem wygląda lepiej niż niejeden primer. To mój filtr-bezpiecznik – zawsze mam go w szufladzie.
Woda różana





7 komentarze
Znam pierwszy z kosmetyków prezentowanych tutaj i bardzo go lubię.
OdpowiedzUsuńO podkładzie słyszałam od dawna. Miałam ostatnio próbke i był genialny więc też planuję jego zakup ;) Miłego dnia :)
OdpowiedzUsuńAngelika
Double wear kiedyś używałam ( świetny) , ale z upływem lat przestałam sięgać na co dzień po podkłady i przeszłam na kremy BB - są po prostu lżejsze. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUwielbiam wszystko co różane 😀 Używałam tylko toniku i faktycznie robi robotę 😀
OdpowiedzUsuńSłyszałam dużo dobrego o marce Pixi, ale na własnej skórze jej jeszcze nie testowałam.
OdpowiedzUsuńJa też je bardzo polubiłam
OdpowiedzUsuńU mnie one też dobrze się sprawdziły
OdpowiedzUsuńDodając komentarz na blogu przekazujesz mi swoje dane osobowe, które są odpowiednio chronione i pozostają poufne. Twoje dane osobowe nie są przekazywane innym podmiotom trzecim.