- 19:31
- 28 Comments
Cześć kochani,
lato w pełni, a ja nieopalona. Moja skóra jest dosyć jasna opala się na czerwono, już od paru lat nie wystawiam ją bezpośrednio na słońce. Zawsze ratuję się samoopalaczami i produktami, które lekko ją przyciemnią. Jak wszyscy wiemy promieniowanie słoneczne przyczynia się do przedwczesnego starzenia skóry. Dlatego wybieram takie rozwiązania, które będą proste i bezpieczne. Oczywiście samoopalaczy nie stosuje codziennie, a tylko na wybrane okazje. Tym razem miałam przyjemność wypróbować mus samoopalający St. Moriz, do paczuszki dołączona była także rękawica, która znacznie ułatwia równomierne nałożenie produktu.
- 18:35
- 34 Comments
Cześć kochani,
w poprzednie wakacje, a raczej już pod sam koniec lata odkryłam swojego ulubieńca w kategorii samoopalaczy i balsamów brązujących. Oprócz bardzo fajnego i przyjemnego składu, suflet fajnie brązuje skórę, pozostawiając ją świeżą i pachnącą. Pojemność opakowania to aż 450 ml, produkt bez problemu posłuży nam przez cały sezon. Ja podzieliłam się swoim z siostrą i kupiłam kolejne opakowanie w tym roku.
- 12:08
- 59 Comments

