10 sierpnia 2017

Superfood nie tylko na talerzu, ale i w kosmetykach!

Cześć kochani,
z samego rana przywitała mnie burza za oknem. Ostatnio bardzo popularna stała się żywność superfood, czyli super żywność. Inaczej produkty, które powinniśmy włączyć do naszej diety ze względu na ich wyjątkowe właściwości. Ale czy tylko do diety? Superfood zawierają ogromne ilości antyoksydantów oraz składników odżywczych takich jak makro i mikroelementy, NNKT omega-3 i omega-6 a także związki chemiczne, które działają antynowotworowo. 
Jagody Goji
Prawdziwa bomba antyoksydantów, niewielkie, czerwone owoce, które po zasuszeniu przypominają rodzynki. Owoce goji  stanowią bogate źródło witamin, składników mineralnych i odżywczych zawierają wapń, żelazo, potas, cynk, selen, błonnik, witaminę B2 i beta karoten. Dzięki swoim właściwościom pomagają skórze zachować młodość i jędrność. Spowalniają proces starzenia i chronią komórki przed wolnymi rodnikami. Olej z jagód Goji jest także idealnym produktem do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych. Doskonale je odżywia i regeneruje. W sklepach dostępne są ekstrakty z owoców jagód goji z których sami możemy skomponować własną maseczkę. Ekstrakt najlepiej łączyć z ulubioną glinką i hydrolatem.

Spirulina
Najbogatsza w substancje odżywcze roślina, którą obecnie znamy, bogata w aminokwasy, czasem nazywana jest zielonym mięsem. Wspaniale wpływa na funkcjonowanie całego organizmu, jest bardzo dobrym źródłem chlorofilu- zielonego barwnika, który opóźnia proces starzenia się. Spirulina świetnie oczyszcza twarz, dzięki właściwościom silnie enzymatycznym, dlatego warto ją dodać do domowego peelingu. Alga redukuje zaczerwienienia i zmniejsza podrażnienia, dodatkowo wspomaga gojenie i leczenie blizn potrądzikowych. Działanie spiruliny na skórę możemy porównać do silnie skoncentrowanego serum, nawilża, odżywia, regeneruje. 
Pyłek pszczeli
Pyłek kwiatowy zwany także pyłkiem pszczelim zawiera ponad 200 cennych związków dla zdrowia i urody, jest także uznawany za najwartościowszy produkt z ula. Pyłek kwiatowy stanowią męskie komórki rozrodcze produkowane przez kwiaty.Skład chemiczny pyłku kwiatowego jest bardzo zróżnicowany. Zależy od rodzaju rośliny, z której został zebrany. Niestety w Polsce pyłek pszczeli w kosmetykach jest cały czas zbyt rzadko wykorzystywany. Na szczęście możemy go kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Wystarczy łyżeczkę pyłku zmieszać np. z żółtkiem jajka. Taka maseczka wygładzi i odżywi naszą skórę.  Pyłek może także wchodzić w skład odżywek i szamopnów regenerujących do włosów suchych, łamliwych i zniszczonych. 

Siemie lniane
Pomoże nawilżyć skórę oraz wzmocni włosy i przyspieszy ich wzrost. Zawiera bowiem duże ilości cennych kwasów omega-3 i omega-6. Siemię lniane usprawnia pracę jelit, a także oczyszcza organizm z toksyn. Stosowanie zewnętrzne siemienia lnianego na włosy ma nieco inny wpływ od spożywania nasion. Przede wszystkim bardzo silnie je nawilża, sprawia że są gładkie i jedwabiste w dotyku. Maska czy odżywka z siemienia lnianego jest banalna do wykonania i ostatnio bardzo popularna. Zalewany 2 łyżki siemienia lnianego szklanką wrzącej wody, całość gotujemy ok. 10 min cały czas mieszając. Gotowy żel przecedzamy przez sitko i nakładamy na włosy po 30-40 min. spłukujemy obficie wodą. 
Jarmuż
Zawiera jak większość warzyw kapustnych w tym i brokuły przeciwutleniacz sulforafan, który posiada silne właściwości antynowotworowe. Znajdziemy w nim dużą ilość karotenoidów takich jak beta-karoten, luteina, zeaksantyna,które hamują procesy oksydacyjne w naszym organizmie i chronią przed rozwojem raka. Dlaczego akurat jarmuż? Jest on także pełen witamin A, B, C i K oraz antyoksydantów i fitoskładników. Kosmetolodzy już prześcigają się w pomysłach, sworzone pierwsze serum na bazie jarmużu. Najczęściej wykorzystywany jest wyciąg z jego liści. Najlepszym sposobem jest zblendowanie jego parę listków i nałożenie papki na twarz. Efekt? Gładka, promienna i odżywiona skóra.

Próbowaliście już superfood dla urody?

Buziaki <3

76 komentarzy:

  1. Mmmm spirulina, siemię, jarmuż u mnie często i gęsto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyłek pszczeli widywałam w sklepach i zawsze zastanawiałam się do czego mogę go użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałam się kiedyś z Jarmużem, niestety nic z tego nie wyszło ;) Nawet chipsy zrobiłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Same ciekawostki. O pyłku pszczelim nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że nie używałam niektórych składników poza gotowaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze spróbować sprulinę jako kosmetyk.. kupiłam z myślą o dodawaniu jej do koktajli... ale tak mi koszmarnie nie smakuje, że muszę spasować. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię jarmuż :D Z kolei za jagodami Goji nie przepadam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem praktycznej strony użytkowania pyłku oraz oczywiście efektów np. w maseczce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jagody goi stosuję :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/08/jak-to-jest-dostac-wymarzona-prace.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy artykuł:) Siemie lniane czasem wykorzystuję;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki z Jagodami Goji jakoś ostatnio często widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. W zeszłym roku po raz pierwszy słyszałam o pyłku pszczelim, potem jakoś mi wypadł z głowy, ale coraz bardziej kusi mnie żeby go wypróbować :) Dzięki, że mi o nim przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Spiruliny używam czasami do koktajli. Muszę spróbować jej w tym domowy peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Siemię lniane używam w kosmetyce ale jarmuż? Spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam jedynie o siemieniu lnianym, jeśli chodzi o pielęgnację ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na razie tylko siemię lniane,chociaż nie wie czy nie miałam też spiruliny...

    OdpowiedzUsuń
  17. O jarmużu nie słyszałam. Mam w ogrodzie muszę poczytać co mogę z niego zrobić

    OdpowiedzUsuń
  18. Siemię lniane kochają moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe składniki, nie słyszałam o ich zastosowaniu :)
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nawilżam włosy żelem lnianym i aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie używałam w kosmetyce, ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Siemię lniane stosuję codziennie, ale jedynie w celach kulinarnych.

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam te produkty, ale nie używam. Chociaż siemię lniane gdzieś się pląta po szufladach więc włączę go do swojej diety.

    OdpowiedzUsuń
  24. jagody goji oraz sieme lniane to u mnie części goście - w szczególności ten drugi produkt. Ciekawy wpis, wartościowy, jak te produkty :P.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. O jagodach Goji sporo słyszałam. Musze do nich wrocic! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam te jagody, ale nie jem.:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  27. Jagody goji są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. spirulina jest super :) maseczki z nią w składzie świetnie działają na moją cerę :) muszę spróbować wykorzystać siemię lniane w ten sposób, o którym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie zakupiłam jarmuż i już wiem co z niego zrobię ;).
    ps.Ta burza była masakryczna! Czyżbyś też mieszkała w Wawie?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się kochana, teraz mieszkam w Wawce, szkoda, że znowu pojawiła się tak szybko duchota :D

      Usuń
  30. Siemie lniane jest już wieków darem ziemi! :* Właśnie o maseczkach mówiła mi Mamcia żeby sobie robić :* Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawe. Poki co mialam do czynienia z jagodami goji

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak widać natura nie jedno ma zastosowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię jarmuż, siemię lniane i jagody goji :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Przydatne ciekawostki! ;) U mnie najczęściej gości jarmuż i brokuł.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ciekawe i na pewno się przyda! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Moim zdaniem tak właśnie mają wyglądać prawdziwie rewelacyjne kosmetyki! :)
    Od razu bym się skusiła. Wcale by mnie nie trzeba było namawiać.
    Superfood to bogactwo, więc trzeba z niego korzystać w różnych aspektach.
    Pozdrowionka piątkowe :) Miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. pyłek pszczeli wchodzi w skład mojego zestawu do manicure japońskiego :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj producencki chwalą się teraz i to coraz lepiej, ile to natury nam dają w kosmetykach a tak naprawdę to są krocie ;) Miałam koleżankę w szkole która pokrzywą płukała włosy hmmm ale miała je piękne :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. w zeszłym roku chciałam hodować jarmuż ale cały zjadły koniki polne. bardzo im smakował, ja nie zażyłam się nim nacieszyć

    OdpowiedzUsuń
  40. I really like it. Hi this is Deria. I am following you and I hope you follow back 😊
    deriasworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. This is great. I am following your blog. Would you like to follow back?
    deryaninsporgunlugu.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Hi. I am your new follower and I hope you follow too.
    www.delikizinbohcs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie ma to jak drogocenne naturalne składniki!

    OdpowiedzUsuń
  44. I znów bardzo wartościowy wpis, który jest kopalnią wiedzy :D Super !

    OdpowiedzUsuń
  45. Temat petarda! Już dawno nie czytałam tak interesującego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo lubię pyłek pszczeli:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Miło jest spojrzeć na superfood z innej perspektywy ;) Dla urody nigdy ich nie używałam. A ja nie wiedziałam co już robić z jarmużem z działki :D

    OdpowiedzUsuń
  48. wiedziałam tylko o wykorzystaniu pszczelego wosku i siemienia lnianego ;) ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Same wspaniałości i ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetny artykuł, przydatne informacje w jednym miejscu :) Siemię lniane i jarmuż jest mi znany, jagody goji trochę też, reszta natomiast jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. w planach mam jarmuż :D

    Pozdrawiam i życzę cudownego weekendu :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  52. do siemienia nie mogłam się długo przekonać, teraz często gości u mnie w kuchni :) jagody goji jednak nie przypadly mi do gustu :( Pozdrawiam serdecznie i oczywiście zaczynam obserwować :) Nie wiem czemu dopiero teraz trafiłam na ten blog, ale lepiej późno niż wcale :)

    OdpowiedzUsuń
  53. No proszę. Tyle ciekawych produktów. :) Twojego posta sobie zachowam i z pewnością wykorzystam wszystkie w przyszłości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah zapomniałam o słowie. Cała ja ;) wszystkie produkty miało być. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  54. Ooo ja miło, że wszystko co opisałaś wyżej króluje u mnie na talerzu prawie codziennie - jestem na tak! :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Kosmetyków z dodatkiem jagód Goji używam już od dawna i często. Spiruliny muszę w końcu spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  56. Używam wszystkiego, co opisałaś, no może oprócz jarmużu. O takich jego właściwościach nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  57. Uwielbiam <3 i jarmuż i jagody goji :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Wszystkie te produkty znam od strony żywieniowej, cieszę się, że przedstawiłaś superfood'sy jako kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Jarmuż - muszę kiedyś spróbować:) widziałam gdzieś przepis jak czipsy z niego zrobić

    OdpowiedzUsuń
  60. Pyłek pszczeli muszę sobie kupić, wiele dobrego czytałam o jego właściwościach i działaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  61. o spirulinie słyszałąm musze przetestowac, super post zapraszam do siebie Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  62. Cenimy sobie siemię lniane :) Spiruliny szczerze nienawidzimy xD

    OdpowiedzUsuń
  63. Great post :)
    I'm following you ♥
    Visit my blog

    janalukic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  64. Te burze były okropne :/ Słyszałam już o maskach z siemienia lnianego, dobrze znam także zastosowanie jagód i spiruliny (chlorella również jest super!), za to z jarmużem dotychczas nie miałam styczności :) Pozdrawiam,
    Blonde Kitsune

    OdpowiedzUsuń
  65. Ciekawe, nigdy nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  66. Maseczkę z siemienia muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  67. Jagody Goji na stałe goszczą w mojej diecie. Staram się codziennie dodać je do owsianki.NIe są tanie, ale niesamowicie wydajne :)

    Nigdy jednak nie robiłam z nich maseczki, tak więc muszę sprobować :) Szczegolnie,że zakochałam się w kosmetykach dyi.

    OdpowiedzUsuń
  68. Spirulinę chyba najczęściej widziałam w składach.
    Siemię lniane uwielbiam pić.

    OdpowiedzUsuń
  69. Ojej, bardzo ciekawy post :D. Nawet nie wiedziałam :o
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze <3